PZK. Polski Związek Krótkofalowców. Polish Amateur Radio Union.
PZK. Polski Związek Krótkofalowców. Polish Amateur Radio Union.
HomeDownloadForumArtykułySzukaj
Witaj [Gościu], Dla członków PZK: (Rejestracja)  |  Home  Home
English version
BIP PZK
Szukaj znaku
W bazie OSEC
(3550 członków/członkiń PZK):



Nawigacja
Zadanie publiczne NDAP
Foto galerie PZK
Użytkowników online
Gości online: 2
Użytkowników online: 0
RSS

WRTC 2014 - relacja
Opcje newsa
WRTC 2014Dzień dobry tu Vernon, CT
Witam Wszystkich po dłuższej przerwie.

Zawody WRTC 2014 w Nowej Anglii, USA są już za nami. Miałem sposobność w nich uczestniczyć w specjalny sposób, bo najpierw byłem wolontariuszem przez dwa dni pomagając przy rozwożeniu i stawianiu stacji, a potem już wystąpiłem w roli sędziego. Okolice Bostonu są piękne, domy położone na dużym terenie, przy braku zabudowy wielorodzinnej. Ryszard K1CC jest jednym z wolontariuszy i akurat odpowiadał za kilka stanowisk. I ja dołączyłem do Niego.
Aby przewieźć tony sprzętu dla jednego clustra wynajęliśmy dwie ciężarówki z firmy Penske, do których zapakowaliśmy tony sprzętu - maszty, rotory, okablowanie, generatory prądotwórcze (Honda), namioty, stoliki, krzesełka, przenośny klozet (hi) i wiele innych potrzebnych dla zawodników rzeczy.

sp4z i k1ccJednym z miejsc (location nr 9 dla 8 stacji WRTC) był Park Stanowy Wompatuck na południe od Bostonu. Około 2 mil od wybrzeży Atlantyku. Jest to miejsce po starej bazie wojsk amerykańskich stacjonujących tam do lat 60-tych, gdzie były schrony, składy amunicji, wyrzutnie rakietowe. Są ślady betonowych elementów osłon, bunkrów, torów kolejowych. W parku tylko poruszają się piesi i rowerzyści, na nasza potrzebę mieliśmy zezwolenie na wjazd. Następnego dnia od rana wszyscy zagrali larum i do budowy stanowisk. Szło to całkiem zgrabnie mimo potężnego upału. Oczywiście do momentu postawienia masztu trzeba było złożyć antenę kierunkową, przygotować dipole, wbić kołki do odciągów. Potem dopiero kwaterunek - czyli namiot i reszta potrzebna do 24 godzinnego nadawania. "Tubylcy" przestrzegają przed groźną rośliną Poison Ivy, która po zetknięciu ze skorą może wywołać niegojące się szybko rany wymagające długotrwałego leczenia. Cecha charakterystyczną rośliny są 3 listki.
Nie obyło się bez awarii - na jednej ze stacji urwała się żyła środkowa linii zasilającej antenę yagi co wymagało opuszczenia masztu i polutowania końcówki. Powrót po dwóch dniach przygotowań w niemałych korkach mimo szerokich Highway-ów (słynna Bostońska Mass Pike nr 90) no i meldunek w Hotelu Double Tree. Dostaliśmy torbę z koszulkami i niezbędnikiem jak latarka, czapeczka, kurtka. Na takich dwóch specjalnych pamiątkowych afiszach złożyłem swój podpis, na jednym z nich w cyfrze zero roku 2014.
W hotelu na uczestników czekała pierwsza wspólna kolacja zwana w Ameryce popularnie Barbecue (BBQ). Oczywiście powitania ze znajomymi z WRTC z Moskwy. Ale jest wiele nowych twarzy i to zarówno po stronie kontestmenów jak i sędziów, gości tez. Znane znaki krótkofalowców z wielu zawodów i tych starszych (seniorów) jak i młodszych. Wszyscy po trudach podróży (efekt zmiany czasu) muszą się jakoś zaaklimatyzować.
Następnego dnia we czwartek 10 lipca 2014 roku zaraz po śniadaniu pierwsza odprawa zawodników a potem sędziów. Ponowne przypomnienie o groźnej roślinie no i omawianie regulaminów. Oczywiście było sporo pytań związanych z interpretacją zasad, ale dotyczyły one drobnych szczegółów aczkolwiek mogących wpłynąć na przebieg pracy na stacji w zawodach. Sędziowie czyli ja dostaliśmy cały zestaw do podłączenia na stacji sprzętu przekazującego dane wyników drużyn do centrali HQ w hotelu. System ten po podłączeniu się do komputerów zawodników na stacji wysyła przez dedykowane połączenie GSM wynik do bazy. System się sprawdził - oczywiście mieliśmy w zapasie telefony komórkowe do "ręcznego"  podawania bieżącego wyniku w WRTC, ale nie było potrzeby go używać. Za cały system odpowiedzialny był Bob WA1Z, który nas szkolił w obsłudze. Około godziny 10:30 chętni i goście pojechali na wycieczki wokół Bostonu.
Ja pokręciłem się po hotelu ponownie spotykając się z nowymi znanymi mi z eteru krótkofalowcami jak Martii OH2BH, niemiecki team (nie wiedziałem jeszcze, że będę sędzia na ich stacji), czy Mats SM6LRR (RM2D), z którym dzielę pokój (roommate #129) albo Vlad RW1A - obrońca tytułu z Moskwy w 2010. Wszyscy zaglądali na stacje o znaku WR1TC, z której ja też zrobiłem z około 100 łączności.
Po południu o 19:00 otwarcie WRTC. Wszyscy oczekują na rozpoczęcie uroczystości w holu przed salą balową hotelu. Najpierw na salę weszli sędziowie przyrzekając bezstronność i tu podkreślam - nie zasypianie w czasie nasłuchiwania. Wywołało to salwy śmiechu, ale przyrzekliśmy to uroczyście, Yes I will. I potem na salę weszli główni bohaterowie WRTC 2014 r. - zawodnicy z 36 krajów i narodowości. Odsyłam tutaj też do fotografii Boba N6BV:

https://picasaweb.google.com/rawilson/WRTC2014Thursday10JulyDinnerOpeningCeremonies

Zawodnicy też złożyli przysięgę godnej i uczciwej rywalizacji. Obu wejściom towarzyszyła amerykańska grupa w strojach wojny secesyjnej, która przygrywała znanego marsza wojsk amerykańskich (Yankee Doodle https://www.youtube.com/watch?v=H85-udAkFa0 - zanucić potrafię). Następnie całe grono przeszło do konsumpcji a rozmowom nie było końca.
W piątek 11 lipca już od rana przygotowania pełną parą. Rozpoczęły się od losowania stanowisk i wyboru koperty ze znakiem dla sędziego. Mnie wybrano dosyć późno wiec widziałem większość teamów z przydzielonymi im sędziami. Wszystkie teamy można obejrzeć tutaj:

https://picasaweb.google.com/rawilson/WRTC2014Friday11JulyStationDrawing

Po uzyskaniu od organizatora stosownych dla naszego stanowiska dokumentów, pakujemy się  z kierowcą-wolontariuszem i wyjeżdżamy na stanowisko. Naszym kierowca zostaje Jim N3BB z Austin w Teksasie, który po przylocie do Bostonu wypożyczył samochód Dodge na okres zawodów. Jim jest znanym krótkofalowcem w Teksasie zwanym "Jim round glass" od noszonych okrągłych okularów. Nasze stanowisko jest w kolejnym znanym Parku wokół Bostonu, który mogę zobaczyć: Myles Standish State Forest u wylotu na półwysep Cape Cod, gdzie jest ponad 10 stacji (nasza lokalizacja 15W). Podróż z Hotelu HQ zajmuje około 1 godz 10 min. Drużyna niemiecka Manfred DJ5MW i Stefan DL1IAO, zaraz po przyjeździe wręczyła nam wszystkim czyli sędziemu, kierowcy i wolontariuszom pamiątkowe dyplomy i kubeczki klubu BCC (Baviarian Contest Club). No i rozpoczęli rozwijanie sprzętu. Mozolnie każdy pakunek z walizek po wyjęciu rozwijali i ustawiali na stoliku w odpowiednim miejscu i łączyli kabelkami, w zapasie mieli też radio rezerwowe backup - wszystkie radia to IC756PRO3 firmy Icom. Po połączeniu przyszedł czas na próby i sprawdzenie parametrów anten. Na koniec wspólne zdjęcie wraz tablica sponsora namiotu. Zdjęcie też wolontariuszami. Mieliśmy kłopot z moim odsłuchem na radiu, bo po podłączeniu moich słuchawek tworzyła się pętla i team słyszał siebie nawzajem w słuchawkach przy nadawaniu. Jedynym rozwiązaniem było wstawienie w obwód obu radii w torze audio transformatorów separujących. Zrobili to jednak w hotelu ze względu na brak lutownicy (tą którą mieli była na 230V i nie mogla roztopić cyny przy zasilaniu napięciem 120V). Powrót do hotelu był długi - ponad 3 godzinny. Niestety zgubiliśmy drogę zjeżdżając z autostrady 495 o jeden exit za wcześnie no i trzeba było pojechać ponad 20 mil, a potem z powrotem.... ale to już po za nami. Po drodze kolacja - gdzieś tam w Macu (hi).
Spanie więc było krótkie od północy do 4:30 rano. Po przyjeździe na stacje i podłączeniu słuchawek z nowym układem separującym rozwiązał się problem audio mojego nasłuchu i wszystko było już bez kłopotów sprzętowych do końca WRTC.
Na 15 minut przed 8 rano (12 UTC) 12 lipca wręczam kopertę drużynie, a tam znak W1P (Whiskey One Papa) a może Polska? hi. Team przygotowuje teksty do nadawania z wylosowanym znakiem i do roboty - 24 godziny przed nami. Tempo pracy dobre, łączności bardzo dużo, przyjeżdżają ludziska na kontrole stacji - same władze komitetu organizacyjnego, telewizja WRTC (ma być film, bo długo nagrywali audio ze słuchawek, udzieliłem też wywiadu bo prosił kamerzysta - jego zięć jest Polakiem hi). Myślę chyba, że moi zawodnicy "dobrze ciągną" skoro takie ważne "kontrole" na naszej stacji. Nadchodzi noc. Otwierają się dolne pasma, ale sporo stacji tych najmocniejszych z Europy nas nie słyszy na pasmie 80m, w tym SN0HQ. 40m jest super. Pracuje całą dobę pasmo 20m. Moi podopieczni widać ze zgrana drużyna, spokojnie wymieniali między sobą uwagi (niestety w języku niemieckim) ale wyczuwało się doświadczenie i spokój. Nad ranem najgorsze były dwie godziny miedzy 4-6, mało łączności, rate spadł i doszło zmęczenie. Wstawanie, stretching ciała, picie kawy pomagało - po japońsku jako tako.
Ale ostatnie dwie godziny to majstersztyk duetu Manfred-Stefan. Skupili się na pracy fonicznej i po każdej łączności Stefan zapraszał korespondenta na drugie pasmo podając częstotliwość do zrobienia QSO z drugą stacja Manfreda. Rate wzrósł do 200 łączności na godzinę, dodatkowo otworzyło się na Europe pasmo 10m, co zwiększyło liczbę mnożników - krajów DXCC i stacji HQ. Jestem przekonany, że to pomogło im osiągnąć to co osiągnęli - miejsce na pudle. Okazuje się, że w czasie zawodów byli cały czas na 2-3-4-5 miejscu, a więc było bardzo dobrze.
O godzinie 8:00 local time Contest is over. Team ma 30 minut na przygotowanie logu i nagrań audio i przekopiowanie ich do pamięci USB, którą mają przekazać sędziemu. Wykonali to w przewidzianym czasie i teraz chwila na pierwszy oddech i wrażenia. Są bardzo zadowoleni jak się dowiedzieli, że są na 5-tym miejscu w wynikach zgłoszonych. Zmęczenie jakby minęło, ale pora wracać - pakowanie sprzętu, podziękowania i pożegnania. Ja wręczyłem wszystkim na pamiątkę smycz z logo SPDX klubu. Ostatnie wspólne zdjęcie i do zobaczenia na ceremonii ogłoszenia wyników w poniedziałek.
W hotelu prysznic i w zasadzie spanie do kolacji sponsorowanej przez DX Enginnering. Podobno Niemcy wygrali 1:0 z Argentyna w finale mistrzostw świata w piłkę nożna. Czy mój team też przesunie się wyżej? - zadaje sobie te pytanie.

Poniedziałek 14 lipca to czas odpoczynku i wycieczek - ja wybrałem się do Museum Marconiego w Chatham na Cape Cod, gdzie była stacja nadawcza zbudowana przez Marconiego. On pierwszy wykorzystał fale radiowe do przesyłu wiadomości, a od czasu zatonięcia "Titanika" w 1912 roku nowe przepisy spowodowały budowanie takich ośrodków nadawczych do całodobowej łącznosci ze statkami na Atlantyku. Wycieczka była lekcją historii. W muzeum jest stacja nadawacza WA1WCC, zrobiłem z niej dwie łączności z USA i Niemcami. Zdjęcia pozostawię bez komentarza, można poczytać plansze opisującą tamte czasy związane z początkami łączności bezprzewodowej.

Po powrocie z wycieczki zostało niewiele czasu na przygotowanie do ceremonii ogłoszenia wyników. Stroje (dress code) to raczej długie spodnie. Włożyłem czerwoną koszulkę sędziego - tę oficjalną z kołnierzykiem. Uroczystość zaczęła się od posiłku przy stole szwedzkim i drinkach w cash bar. Następnie jeden ze sponsorów biura turystycznego Wysp Azorskich na Atlantyku (wyspy należą do Portugalii) przedstawił ciekawą i humorystyczną prezentacje walorów turystycznych tego rejonu również pod kątem nadawania na radiostacji. Po tych elementach ceremonii zaczęła się prezentacja wyników. Wcześniej jednak nagrodzono wolontariusza za poświecenie mimo poważnego skaleczenia nogi od wbijanego słupka stalowego na odciągi masztu. Skaleczenie wymagało interwencji chirurga, ale wolontariusz był już następnego dnia na swoim posterunku. Nagradzano teamy za największą liczbę łączności telegraficznych, fonicznych, największy uzyskany mnożnik, najlepszą jakość pracy czyli braku błędów w znakach i odebranych raportach (tu nagrodę dostał "mój" team W1P - utrata tylko 1% punktów). Pomyślałem, że to dobry znak aby mój team mógł się przesunąć wyżej w ostatecznej kwalifikacji zważywszy na niewielkie różnice miedzy drużynami na 3-4-5 miejscu. No i w zasadzie od razu okazało się po dramatycznej opowieści Dave'a K1ZZ o ciężkiej pracy i trudnych decyzjach komitetu WRTC, że 3 miejsce zajął właśnie mój team "W1Polska". Na drugim miejscu byli Słowacy a pierwsze miejsce zajęli Amerykanie. Zdjęć i fanfar było mnóstwo. Radości no i smutki niektórych. Jednak najważniejsze jest to ze wszystkim udzieliła się dobra atmosfera, a wysiłek w pracy na radiostacji pozostał jako piękne i niezapomniane wspomnienie przeżytych chwil.

Zdjęcia z gali: https://picasaweb.google.com/rawilson/WRTC2014Monday14JulyDinnerAwardPresentations#

Zawody WRTC 2014 były doskonałą okazją do spotkania się ludzi dobrej woli - o wspólnych zainteresowaniach, fascynacjach - tutaj zawodach krótkofalarskich (Ham Radio Contesting). Należy tu podziękować organizatorom i wolontariuszom, których wysiłek przyczynił się do przeprowadzenia całkiem niemałej imprezy na szczeblu światowym. Oczywiście wszytko to odbyło się też dzięki sponsorom WRTC 2014. Ze strony Polski sponsorem jednego namiotu był klub SP3KEY, a dotacje przesłał SPDX Klub oraz kilka osób indywidualnie z Polski za co wszystkim serdecznie dziękuję.
Specjalne podziękowanie przekazał mi Dan K1TO dla Marka SQ2GXO za Jego bardzo dużą pomoc przy kwalifikacjach do WRTC. Marek tworzył zestawienia poszczególnych wyników kwalifikacyjnych zawodników po poszczególnych zawodach wytypowanych do eliminacji odbytych w ostatnich 3 latach przed zawodami WRTC w USA. Dziękuje też stacjom Polskim za łączności z teamami WRTC w tym moim W1P, wykaz znaków stacji polskich jest w moich notatkach, których fotografie są umieszczone na końcu albumu w Piccasa.
Pragnę też podziękować Ryszardowi K1CC z Vernon, CT za Jego poświęcenie przy kalkulacjach terenowych dotyczących propagacji w czasie wyboru lokalizacji przez 2 lata przed WRTC i przygotowaniach stacji w trakcie WRTC. Dzięki Niemu bardziej poznałem Boston i okolice oraz mogłem uczestniczyć w następnym etapie ARRL 100 Anniversary Convention w Hartford - ale o tym w następnym odcinku.

Życzę wszystkim przyjemnego oglądania mojej relacji, strona albumu z WRTC 2014:
https://plus.google.com/photos/110694342050358774370/albums

Zdjęcia mają krótki opis.

Wieslaw SP4Z, referee WRTC 2014,
strona zawodów www.wrt2014.org

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
NEWSLETTER
RADMOR
AVANTI
HELION
IWOP
PITax.pl
Certyfikat SSL
Ubezpieczenia
Etyka i procedury
Polecamy






Zespół SN0HQ













PZK©. Wszelkie prawa zastrzeżone |   Administracja techniczna - RF POLAND ENT. |   Kontakt z administratorem: admin@pzk.org.pl

Original TweakIt by: Madman ˇ Re-designed, Re-coded & Ported by: PHP-Fusion Themes
Powered by PHP-Fusion © 2003-2005

44,940,145 Unikalnych wizyt